Walecznie ale minimalnie gorsi w Faliszówce
Niestety nie udało nam się przywieźć trzech punktów z trudnego terenu w Faliszówce. Po bardzo dobrym spotkaniu w naszym wykonaniu ulegliśmy miejscowej drużynie Orzeł Faliszówka 3:2.
Do meczu z dzisiejszym rywalem przystąpiliśmy w składzie:

Od pierwszych minut mecz był wyrównany i toczył się w szybkim tempie. Nasz zespół prezentował się z bardzo dobrej strony, konsekwentnie realizując założenia taktyczne i stwarzając groźne sytuacje pod bramką rywali. W pewnym momencie objęliśmy prowadzenie 1:2 i wydawało się, że komplet punktów jest w naszym zasięgu.
Niestety, w 57. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Krystian Kobak, co zmusiło nas do gry w dziesiątkę przez ponad pół godziny. Pomimo osłabienia drużyna walczyła ambitnie do samego końca, pokazując charakter i zaangażowanie.
Spotkanie należało do tych z gatunku ciężkich — jak to zwykle bywa w Faliszówce. Nie brakowało twardych pojedynków i emocji, o czym świadczy fakt, że sędzia główny aż 11 razy sięgał po żółty kartonik, a raz po czerwoną kartkę (w konsekwencji drugiej żółtej).
Mimo końcowego wyniku, Liwocz Brzyska może być z siebie dumny. Zespół pokazał dobrą grę, determinację i wolę walki. Zabrakło niewiele, by wrócić z punktami, ale takie mecze budują charakter drużyny przed kolejnymi spotkaniami.
Drużynie LKS Orzeł Faliszówka dziękujemy za dzisiejsze spotkanie i życzymy powodzenia w kolejnych spotkaniach ligowych.
Żółte kartki w naszym zespole otrzymali:
40′ –
– Krystian Kobak
57′ –![]()
– Krystian Kobak
62′ –
– Marcin Krajewski
83′ –
– Adrian Biernacki
87′ –
– Wiktor Furman




Komentarze