W ostatnich sekundach Sobniów zabiera nam cenny punkt
W 22. kolejce rozgrywek krośnieńskiej A Klasy grupy III nasz zespół podejmował wyżej notowaną drużynę OKS Sobniów Jasło. Spotkanie rozegrane zostało na stadionie w Kłodawie i od pierwszych minut było widać pełne zaangażowanie naszej drużyny, która wyszła na boisko maksymalnie skoncentrowana i zdeterminowana, by powalczyć o komplet punktów.
Atut własnego boiska był tego dnia bardzo widoczny. Już od pierwszego gwizdka sędziego Krzysztofa Łuksy nasi zawodnicy narzucili rywalom twarde warunki gry, nie odstawiając nogi w żadnym pojedynku. Efektem dobrej postawy była bramka Marcina Krajewskiego w 17. minucie spotkania, która dała naszej drużynie prowadzenie. Goście zdołali odpowiedzieć trafieniem wyrównującym, jednak jeszcze przed przerwą ponownie to nasz zespół cieszył się z gola. W 45. minucie rzut karny na bramkę pewnie zamienił Tomek Kozak i do szatni schodziliśmy prowadząc 2:1.
Druga połowa rozpoczęła się od walki w środkowej strefie boiska, jednak z biegiem czasu w szeregi naszej drużyny zaczęła wkradać się niepotrzebna nerwowość. Faule, żółte kartki i coraz więcej emocji sprawiły, że oddaliśmy inicjatywę rywalowi. Drużyna z Sobniowa zaczęła wykorzystywać nasze błędy i w 66. minucie Fabian Kuczek doprowadził do wyrównania. Na tablicy wyników było już 2:2.
Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa. Kiedy wydawało się, że obie drużyny podzielą się punktami, a zarówno zawodnicy, jak i kibice powoli godzili się z remisem, przyszła 95. minuta meczu. W doliczonym czasie gry goście zdobyli trzecią bramkę, odbierając naszej drużynie nadzieję na jakąkolwiek zdobycz punktową.
Ostatecznie trzy punkty pojechały do Sobniowa, a nasz zespół po raz kolejny musiał przełknąć gorycz porażki. Sytuacja w tabeli staje się coraz trudniejsza i wymaga od całej drużyny pełnej mobilizacji w kolejnych spotkaniach. Mimo bolesnego zakończenia trzeba jednak pamiętać, że przez dużą część meczu pokazaliśmy charakter i potrafiliśmy postawić się wyżej notowanemu rywalowi. Teraz najważniejsze będzie wyciągnięcie wniosków, zachowanie chłodnych głów i walka do samego końca sezonu.




Komentarze